Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Newsletter Warsaw Lair Vol. 6/2006
Autor Wiadomość
Solid 
Site Admin

Wiek: 39
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 118
Wysłany: Czw Gru 21, 2006 7:52 pm   Newsletter Warsaw Lair Vol. 6/2006

Wrażenia ze szkolenia w Krakowie 7-9 grudnia 2006r. – Voyager

Oto opis tego, co działo się podczas mojego szkolenia. Będzie dużo czytania, ale warto poświęcić chwilę :)

Pierwszy raz spotkałem Solida dzień przed szkoleniem. Powiedział mi, że wyglądam na faceta, który jest spięty w obecności kobiet – trafił… no, ale podczas szkolenia okazało się, że jest całkowicie inaczej.

Dzień 1

Spotykamy się o 12:00 i z miejsca dowiaduję się, że idziemy na rynek sprawdzić, co potrafię. Nie dostałem żadnej rady, co i jak mam dokładnie zrobić. Robię 5 podejść. Solid cały czas mnie obserwuje i wyłapuje błędy. Jego obecność niesamowicie mnie motywuje.
Moje 3 pierwsze podejścia to pytanie o opinie. Idzie mi całkiem nieźle. W 2-óch następnych mam wziąć numery. Podejście 4 - tutaj laska mnie zlała totalnie, nie chciała się nawet zatrzymać. Podejście nr 5 – opinia, krótka gadka o klubach ,które warto odwiedzić i ciach-bach dostaje numer:) Podejścia były na kobietach które wybierał Solid.

Potem czas na teorie… no, ale w to nie będę się zagłębiał.

Dzień 1 - Kluby

„Cień”

Pierwsze podejście - set z 3 pannami. Dostaje instrukcje i idę. Łączę drinki, siadam na stole i gadka. Z początku laski nie wiedzą, co się dzieje. Jedna panna (liderka) każe mi zejść ze stołu jak z nią rozmawiam, nie daje się ale tylko przez chwilę, schodzę siadam na sofie (tutaj przegrałem) i direct do jednej panny: „Jesteś najseksowniejszą kobietą
w klubie, podobasz mi się i chcę Cię poznać, powiedz mi coś o sobie…” chcę ją wyizolować ale nie udaje mi się to, potem wkracza Solid, aby mi pomóc. Po chwili zostawiamy je i idziemy dalej ćwiczyć.

Podejście drugie - set 5 osobowy: 3 laski i 2 kolesi. Dosiadam się i zaczynam rozmowę
z facetami. Jeden z miejsca do mnie, że kłamię i że jestem miejscowy. Nie daje się zdominować i koleś już wie, że ja tutaj będę górą. Gadka szmatka i direct do jednej panny. Faceci w ogóle nie reagują. Chwilę z nią gadam, ale znowu nie wyizolowałem… zostawiam je i idę dalej.

Następnie podejścia na parkiecie. Tylko direct (jakie to jest zajebiste:)) Wszystkie panny reagują tak samo, czyli banan na buzi i świecące oczka.

Ostatnie podejście w tym klubie. Otwieram (robiłem za winga dla kolegi który ćwiczył na jej koleżance). Ona coś tam gada i gada. Robię na niej sześcian. W między czasie ona do mnie:
- Twój kolega robi to samo na mojej koleżance:)
- Widocznie dobrze się bawi… ( dalej ciągnę swoje)
Podchodzi Solid i mówi, że zmieniamy klub i abym wziął numer. Słyszę, że ma chłopaka i nie da mi numeru (ale ja i tak go dostanę… ale o tym później). W pewnym momencie wkracza Solid i cyka nam fotkę.


Czas na zmianę klubu…

„Gorączka”

Wchodzimy i już dostaję laskę do której mam startować. No to jadę : pytam o imprezę
w tym klubie, robię sześcian, a panna tylko się bawi włoskami i robi maślane oczka. Później przychodzi jej chłopak, no to z miejsca się z nim witam, gratuluję fantastycznej kobiety (ku*wa, jaki był zajarany… :) i się żegnam.

Stoję w kolejce, aby zostawić kurtkę, a tu dwie panny za mną gadają o fantastycznych facetach. Obrót na pięcie i pytam. Ona bla bla bla… szybka izolacja, laska zapomniała, że stała w kolejce i miała wychodzić… parkiet, taniec w końcu sofa. Sześcian, rozmowa
o wszystkim i pytam, próba KC. Odwraca głowę… no to całus w policzek i wychodzę, a ona do mnie:
- Zostań ze mną i jeszcze porozmawiajmy…
Zlewam to, bo nie była niewiadomo jak ładna, a ja traktowałem to tylko jako ćwiczenie.

Wychodzimy z klubu, bo robi się nieciekawa atmosfera. Jeden koleś już dostał plombę pod oko nie wiadomo za co… Opuszczamy klub w trosce o nasze bezpieczeństwo.

Koniec dnia pierwszego.

Dzień 2

Z rana teoria… Głębokie połączenie z kobietą.

Kluby: zadanie na dziś dla mnie to 1,5h rozmowy z kobietą i budowa niesamowitego połączenia.

„Frantic”

Już nie szło mi tak dobrze. Directy nie wchodziły, ale wiedziałem że to przez mój stan (nie byłem spójny z tym co mówię i to było widać). Byłem zły na siebie i to mnie dobijało.

Akcja z tańcem erotycznym. Chłopaki wyizolowali dla mnie laski i jadę jako striptizer. Muszę poćwiczyć to jeszcze, ale rady Adepta wziąłem sobie do serca i wiem już, co i jak poprawić. Start do jednej panny, rozmowa i budowanie połączenia. Próba KC skończyła się na niczym (usłyszałem znowu - mam chłopaka), no to całus w policzek i znikam:)

Zmiana klubu…

„Rdza”

Na rozgrzewkę podjazd do 3 kobiet i pytam o dzisiejszą imprezę. Chwila rozmowy i już czuję się lepiej.

Idę do Solida, a ten pokazuje mi samotną blondynkę. HB8+ jak dla mnie:) Miałem opory, ale słyszę święte słowa z ust Solida: „ 1, 2, 3 - jedziesz” Obrót na pięcie, uśmiech i direct.
Panna sama zaczyna budować ze mną połączenie. Rozmowa płynie, podchodzi jej facet, to z miejsca się przedstawiam i skupiam się na nim. On przynosi jej piwo i mówi, że ma do niej zaufanie, a ja sobie myślę „ No to k***a zobaczymy jak wielkie”. Zostawia mnie z nią sam na sam i idzie sączyć swoje piwko gdzieś na parkiet. Panna pyta się mnie ile mam lat, ale każe jej zgadywać. Ona na to że mam 24, przytakuje choć mam 21 :)Odbijam piłeczkę i dowiaduje się że ona ma 28…(pierwsza myśl w mojej głowie to : tego jeszcze w moim życiu nie było). Pokazuje jej sztuczki, zaczepiam , ogólne C&F. Ona mnie przytula i wysyła masę sygnałów zainteresowania. Jej facet tylko się na to patrzy … Mówię, że jest niesamowita i że też chcę taką kobietę. Opuszczam ją, aby po chwili wrócić z jej facetem. Ustawiam go z jednej strony, samemu siadam obok mojego celu i z miejsca czuje jak panna obejmuje mnie na oczach chłopaka:) Pytam się go:
-„Zdradź mi swój patent na to, że zatrzymałeś tak fantastyczną kobietę przy sobie, ponieważ ja też taką chcę…” Facet się zmazał, nie wiedział, co powiedzieć, to zaprosił mnie na wspólnego Sylwestra:) Znowu nas opuścił. Wiedziałem, że muszę działać. No to KC. I tutaj zero oporów. Całowałem się z nią na oczach jej chłopaka, a ten nie zareagował. Wziąłem od niej numer. Już do mnie dzwoniła i jesteśmy umówienia na jeden wyjątkowy dzień w najbliższym tygodniu:)… ciekawe, co będziemy robić?

Koniec dnia drugiego.

Dzień 3

Dzisiaj mamy wyciągnąć panny z ulicy do kawiarni. Z miejsca chcę powiedzieć, że mnie się to nie udało. Z początku podchodziłem do wyznaczonych kobiet, ale potem stwierdziłem, że chcę działać dziś sam. Zrobiłem jakieś 15 otwarć. Dostałem 4 numery telefonów.
Reakcje kobiet różne. Lekko zmęczony rozj***łem się na ławce pod sukiennicami. Siedzę tak z 4 min, a tutaj podchodzi do mnie HB7+ (czarna z kręconymi włoskami).
+Co się tak rozwaliłeś na tej ławce?
- Bo czuję się jak władca i pan tego miejsca.
+ bla bla bla…
Krótki romantyczny tekst, który podsunął mi Solid
Ona nie wie co powiedzieć. Wstaje daje jej komórkę:
-Wpisz swój numer, a jak będę miał chwilę to do Ciebie zadzwonię.
Wpisuje mi numer bez wahania. Chowam komórkę i KC na rynku w Krakowie. Ludzie nie wiedzą, co się dzieje. Klepie ją w pupę na do widzenia i pędzę podjarany powiedzieć o tym WL.

Kluby:

„Prozak”

Już czułem zmęczenie. Zarwane nocki dają mi się we znaki.

Na pierwszy ogień poleciał set złożony z 2-óch laseczek. HB9 i HB8. Opinia, krótka rozmowa i znikam. Solid z początku wyznaczał mi sety, a potem już sam biegałem
i szukałem. Czułem ogromne zmęczenie. Okazało się, że jest tutaj panna, która nie dała mi numeru w czwartek ( ta, z którą Solid cyknął mi fotkę). Podjazd tak jak Nova radził i zadziałało. Dostałem numer:)

Godzina około 2:00. Żegnam się z WL w składzie: Solid, Adept, Nova. Chłopaki jadą do hotelu, bo z samego rana wracają do Warszawy.

Odwiedzam jeszcze 2 kluby z chłopakami, z którymi przeszedłem szkolenie. Stwierdzamy jednak, że idziemy spać. Odprowadzam ich do samochodu…

Tutaj kończy się moje szkolenie i zaczyna praca nad sobą.

Wracam ulicą Floriańską. Koło budki z kebabami widzę grupę ludzi, a w śród nich blond piękność ubraną na biało(około 175 cm wzrostu, długie proste włosy, kusa mini ledwo zakrywająca tyłeczek, kurteczka odsłaniająca idealny brzuszek i kozaki pod kolana). Dla mnie to HB9+.

Myślę sobie że czas sprawdzić to czego się nauczyłem. Podjazd:
Krótki romantyczny tekst, który podsunął mi Solid :)
Panna w szoku, ludzie z kolejki też :)
+ Agnieszka
- Voyageur, miło mi Cię poznać.
Daje jej telefon:
- Wiesz, co powinnaś zrobić…
Wpisuje mi swój numer bez zastanowienia. Tutaj zastosowałem chwyt Solida z „szansą na sukces” - podjarana jeszcze bardziej. Puściłem jej sygnał, aby sprawdzić czy numer prawdziwy - jak najbardziej.
Odchodząc:
- Spotkajmy się we wtorek wieczorem.
+Ok. zadzwoń do mnie to ustalimy miejsce i godzinę.

Buziak w policzek i wracam dumny z siebie do domku spać…

Szkolenie było zajebiste. Nauczyłem się niesamowicie dużo. Przestałem przejmować się odrzuceniem ze strony kobiet. Jestem pewny siebie, ale wiem, że jeszcze długa droga przede mną, aby stać się PUA.

Ogromne podziękowania dla Solida i Adepta za to, że pokazali mi drogę po jakiej należy kroczyć.

Voyager
_________________
Slave to Love and Beauty...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 14