Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia Travel z MEGA SZKOLENIA SOPOT 2010
Autor Wiadomość
Adept 
Site Admin

Wiek: 45
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 291
Wysłany: Nie Lip 18, 2010 4:56 pm   Wrażenia Travel z MEGA SZKOLENIA SOPOT 2010

I.
Przed mega szkoleniem w Sopocie spotkałem się 7 razy z poznaną w Warszawie na ulicy dziewczyną (mówię na nią Czarnowłosa, ze względu na jej długie czarne włosy). Mimo, iż widzieliśmy się tyle razy to nie wskoczyliśmy do łóżka, choć ze spotkania na spotkanie były postępy w tym kierunku. Przed wyjazdem dużo mnie pytała o Sopot i między innymi 2 razy o to czy będę mieszkał tam sam :) Kiedy wtedy spotkaliśmy się na mieście to dużo ją dotykałem (tak jak od kilku ostatnich spotkań - dość odważnie) i nie było większego oporu z jej strony. W pewnym momencie widząc, że jednak nie chce dotyku (bez większego przekonania) zerwałem taki kontakt, odwróciłem się i odsunąłem kawałek z krzesłem - po prostu tak jak nigdy, po raz pierwszy przestałem napierać na nią. Po chwili sama mnie dotykała, więc ja też zacząłem to robić i przysunąłem się do niej z powrotem.

Kiedy Czarnowłosa odwoziła mnie po tym spotkaniu pod dom (było to po raz 4) to już nie zapraszałem jej do siebie, tylko powiedziałem: „Będę cię namawiał żebyś do mnie przyszła i obejrzała zdjęcia tylko z przyzwyczajenia, wiem że i tak nie przyjdziesz :) ” Tym razem od razu powiedziała: „Tak.” Jednak była u mnie tylko 20 minut i wymknęła się z moich kolan, po tym kiedy razem oglądaliśmy moje zdjęcia na komputerze i jednocześnie bawiłem się jej włosami, podziwiałem zapach jej kosmetyków, dotykałem pleców, rąk i mówiłem komplementy. Powiedziała wtedy z flirciarskim uśmiechem na twarzy: „Muszę już iść, żebyś się nie rozochocił”, delikatnie ją próbowałem zatrzymać, powiedziała jednak: „Nie”.

W następnych dniach Czarnowłosa spytała czy nie może pojechać na weekend ze mną do Sopotu (mega szkolenie zaczynało się dopiero od poniedziałku), odpowiedziałem OK i pojechaliśmy dwa dni przed nim do Gdańska. Pełnego seksu tam nie mieliśmy, dostała okresu i miała obawy czy powinniśmy to robić. 3 dni później jak nocowaliśmy w Sopocie zastosowałem się do rad Adepta i dzięki temu straciła wszelkie opory - mogliśmy się kochać bez ograniczeń, mimo jej niedyspozycji ;) Dodatkowo została ze mną tam dłużej niż planowała, o dwa dni.

Podsumowując tą przygodę z Czarnowłosą w Trójmieście mogę powiedzieć, iż mega szkolenie bardzo mi ułatwiło płynne dojście z nią do pełnego seksu. Nie wiem ile będzie trwał ten otwarty związek ale Sopot pozwolił nam pójść w nim zdecydowanie do przodu, padły u dziewczyny wszelkie dotychczasowe ograniczenia przed seksem.


II.
Z Iwoną złapaliśmy się w klubie najpierw wzrokiem (Czarnowłosa już wróciła do Warszawy), od razu do niej podszedłem i zaczęliśmy rozmawiać, jednak ją źle zrozumiałem, myślałem iż stojący obok mężczyzna to jej mąż i po bardzo krótkiej rozmowie odszedłem. Pół godziny później podszedłem do niej jeszcze raz, (sama zachęciła mnie to tego wzrokiem) wyjaśniło się wtedy, że to jest tylko jej brat. Po kilku dalszych zdaniach przeszliśmy kilkanaście metrów dalej w cichsze miejsce i kontynuowaliśmy rozmowę (w jej trakcie, jak mówiłem to dotykałem ją), dość szybko zacząłem zadawać pytania na jej temat. Po około 5 minutach powiedziałem, iż jestem zdecydowanym mężczyzną, że ona jest kobietą w moim typie i zaprosiłem ją na spacer na pobliskie molo. Ona odpowiedziała, że jest tu jeszcze oprócz brata jej kolega, więc odpowiedziałem, że ja nie jestem tutaj też sam, żeby poszła i powiedziała bratu, iż idzie na spacer, a ja powiem znajomym, iż na trochę wychodzę. Na koniec dodałem, że spotkamy
się za 3 minuty przy szatni.

Tam spotkaliśmy się już po 2 minutach, zaraz po wyjściu z klubu wziąłem ją za rękę, mówiłem teksty dotyczące bliskości dwóch osób, po około 400 metrach, jak tylko weszliśmy na molo zatrzymałem ją i spytałem patrząc w oczy czy chce mnie pocałować, ona odpowiedziała bez przekonania: „Nie wiem”, więc od razu powiedziałem: „To sprawdźmy”, nachyliłem się do jej ust i pocałowaliśmy się z języczkiem. Potem poszliśmy w głąb molo, trzymając się za rękę, po chwili lekko ją pociągnąłem na bok mola, oparłem plecami o barierkę i przycisnąłem ją do niej i znowu pocałowaliśmy się z języczkiem.
Następnie zeszliśmy na bok, na niższą część mola, gdzie znajduje się ono prawie na poziomie wody, tu już zacząłem ją dotykać coraz odważniej, muskając rękami jej piersi przez bluzkę i pod, dotykając przez spodnie jej pośladków, krocza. Rozmawialiśmy na tematy seksu i w pewnym momencie powiedziałem, iż chcę z nią świętować tę noc u mnie w wynajętej kwaterze. Powiedziała, iż ma teraz okres, jutro idzie do pracy oraz musi samochodem odwieźć brata i kolegę do Gdańska po imprezie w klubie. Odpowiedziałem więc, żebyśmy świętowali tę noc tutaj, cieszyli się tym co się dzieje między nami, i że skoro nie możemy się kochać to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy się dotykali. Powiedziała: „OK.” i zaczęła zadawać różne pytania na mój temat, typu: Gdzie pracuje ? Skąd jestem ?

Potem, wciąż trzymając się za ręce przeszliśmy w jeszcze dalszą część mola i tam coraz bardziej odważnie dotykałem jej kobiecych części ciała, mówiłem wciąż komplementy i jak na mnie działa. Stawiała mi tylko nieznaczny opór. Sama w międzyczasie dotykała mojej klatki piersiowej i bawiła się zmysłowo moim naszyjnikiem. Powróciłem do tekstów na bliskość dwóch osób, zmieniałem jej wątek o nieudanym małżeństwie na przyjemniejszy temat, poza tym mówiłem, iż zdarza nam się teraz niepowtarzalna chwila oraz, że po tej nocy możemy już się nie spotkać, ona również dała mi do zrozumienia, że ze mną nie szuka stałego związku. Powiedziała ponownie, że do mnie nie przyjdzie, iż nie chce seksu. Odpowiedziałem, że szanuję ją i jej zdanie i jeszcze raz powiedziałem, że możemy się przecież tylko dotykać. Powoli położyłem jej rękę na swoim rozporku, za moment ją zabrała. Jednak wyglądało, że jej się to podoba. Po chwili mówiłem (po raz kolejny) o tym jak teraz przeżywamy coś wyjątkowego i pono
wnie wziąłem delikatnie jej rękę i wsunąłem w swój rozpięty przed momentem rozporek, przez moment nie zabierała ręki. Rozmawialiśmy dalej o niej, jakby nigdy nic. W trakcie dalszej rozmowy po raz trzeci wziąłem ją powoli za rękę i położyłem na penisie, na jej rękę położyłem swoją i zaczęliśmy masturbację, ona śmiała się z tej nietypowej sytuacji ale nie przerywała tego.

Po wszystkim zaczęliśmy wracać do klubu, trzymaliśmy się cały czas za ręce, dalej rozmawiając. Powiedziałem jej wtedy, że zwróciła od początku moją uwagę czymś unikalnym, czym emanowała wokół siebie, że chciałbym żebyśmy tą przygodę oboje zapamiętali na całe życie, wspominając ją z uśmiechem na twarzy. Dałem jej wtedy swoją kurtkę, była zmarznięta, tuż przed klubem oddała mi ją. Kiedy weszliśmy razem do klubu, odprowadziłem ją do brata, mówiąc iż ma wyjątkową siostrę i żeby o nią dbał. Wtedy się wszyscy pożegnaliśmy.

Następnego dnia uświadomiłem sobie, iż Iwona praktycznie nie stawiała mi żadnego oporu, miałem w klubie i na molo jej prawie całkowitą uległość i przyzwolenie na to co robiłem. Cała ta przygoda trwała ok. 1,5 godziny i była czarodziejska, jak zresztą cały mój pobyt w Trójmieście w przeciągu tych 7 dni. Tego dnia, na szkoleniu, przed tą przygodą z Iwoną, całkowicie zaufałem i poddałem się temu co mówili Solid, Adventurer i Adept na temat uwodzenia (ich wskazówkom) oraz postanowiłem, że dam sobie swobodę z tym co może wydarzyć się z kobietami na mega szkoleniu (oczywiście w granicach prawa i zdrowego rozsądku), potem założyłem też, że kobiety będą mi ulegać i o ich uległości byłem przekonany do szpiku kości. Otworzyłem się optymistycznie na to co może się stać, czując się zdecydowanym oraz pewnym siebie … i dzięki tej postawie, tamtejszej wakacyjnej atmosferze przeżyłem coś wyjątkowego. Jestem cały czas zaskoczony tym jak mi poszło gładko z Iwoną.


III.
Kolejnego wieczoru w klubie zaprosiłem nieznajomą dziewczynę do tańca, na początku lekko opierała się ale jedna z jej koleżanek namówiła ją i chwilę później przez bardzo krótką chwilę wirowaliśmy na parkiecie. Potem zaprowadziłem nieznajomą za rękę na taras, gdzie można było swobodnie porozmawiać, powiedziałem iż jestem zdecydowanym mężczyzną i chciałbym ją poznać, że jest w moim typie (standardowo w trakcie rozmowy jak mówiłem to dotykałem ją). Po kilku minutach zgodziła się pójść ze mną na molo na spacer. Po wyjściu z klubu trzymałem ją za rękę, mimo to nadal panował pewien dystans między nami, próbowałem więc żartami rozluźnić atmosferę. Kiedy to nastąpiło zacząłem zadawać pytania na jej temat.

Kilka razy na spacerze całowałem ją w usta i nie było protestów (w klubie z nią zrobiłem to pierwszy raz, też bez oporów). Rozmawialiśmy o sprawach męsko – damskich i wtedy powiedziała (tak jak w klubie), że na większą swobodę nie może sobie pozwolić z nowo poznanym mężczyzną, jest nieufna i żeby ktoś został jej znajomym to musi go długo znać. Mimo mówienia jej w tym momencie różnych tekstów na temat bliskości osób, tego iż każdy jej obecny znajomy był kiedyś dla niej nieznajomym, a coś jednak się stało, że został znajomym nie udało się do niej bliżej zbliżyć i nie mogłem się tu przebić przez jej tarczę.

W pewnym momencie nie chciała już mojego kolejnego pocałunku i wolała wracać do klubu, więc zaczęliśmy iść w tamtą stronę. Przed klubem spotkaliśmy jej koleżankę, która zaczęła nas wysyłać na kolejny spacer, zaryzykowałem i pomyślałem, że spróbuję jeszcze raz, więc zabrałem tą dziewczynę do oddalonego o ok. 500 metrów Kfc. Próbowałem zmienić strategię w stosunku do niej, jednak nie zdało się to na nic. W sumie po godzinie spacerów, odprowadziłem ją do koleżanek, podziękowałem za rozmowę i życzyłem udanej zabawy.


IV. Koło dwóch godzin później kiedy było już dość jasno zacząłem wracać z klubu na kwaterę, po dwóch minutach usłyszałem kobiecy głos z pytaniem: „Gdzie jest tu postój taksówek ?” Spojrzałem w tamtą stronę i zauważyłem obok patrzące w moją stronę 2 kobiety. Podszedłem do nich i powiedziałem jak dojść do postoju ale już za chwilę rozmawiałem z nimi o tym co dziś świętują, gdzie imprezowały, jak się bawiły itp., przedstawiłem się. Od słowa do słowa zaprosiłem je na spacer na molo (kilkaset metrów obok) żeby podziwiać właśnie trwający wschód Słońca. Zaraz potem powiedziałem, że po spacerze zapraszam je do siebie na kwaterę na czerwone wino, zgodziły się na wszystko.

Ania - dziewczyna, która zainicjowała naszą rozmowę dawała mi duże oznaki zainteresowania. Prawie od początku spaceru trzymaliśmy się za ręce lub lekko dotykałem jej pleców, całowaliśmy się z języczkiem. Koło środka mola zatrzymaliśmy się ponieważ Dorota, siostra Ani, usiadła na górnej poręczy mola i chwilę tam rozmawialiśmy. Potem idąc dalej wymienialiśmy informacje o sobie. W pewnym momencie dziewczyny zaczęły spontanicznie reagować wesołymi okrzykami na wchodzących obok do wody kilku mężczyzn. Dorota zatrzymała się i zaczęła z nimi rozmawiać, a ja z Anią poszliśmy dalej molem. Kiedy zostaliśmy sami zacząłem mówić jej komplementy, dotykać ją śmielej i mówić odważniejsze teksty, znowu całowaliśmy się z języczkiem i trwało to już dłużej niż kilkanaście minut temu.

Po tym zaczęliśmy wracać do Doroty, stała tam z mężczyznami, z którymi ją zostawiliśmy. Doszliśmy do nich i wszyscy razem poszliśmy w kierunku brzegu, oni po chwili zatrzymali się, a ja tylko z dziewczynami poszedłem dalej. Kiedy wesoło rozmawiając weszliśmy na Monciak, skierowaliśmy się do postoju taksówek, wtedy zdecydowanie zaprosiłem je do wewnątrz jednej z nich. Po 10 minutach już byliśmy na kwaterze i otwieraliśmy wino. Ania od razu położyła się na łóżku, po otwarciu i rozlaniu wina do szklanek dołączyłem do niej, wznowiłem na niej dotyk dłoni, ocierałem się nogami o jej nogi. Wtedy rozmawialiśmy wszyscy o sobie, coraz śmielej dotykałem Anię, całowałem jej odkryte części ciała i usta z języczkiem, przytulałem się do niej. Siostra czasami żartobliwie mówiła o zostawieniu nas samych.

Nie miałem pomysłu co wtedy robić, więc wyciągnąłem aparat fotograficzny i robiliśmy sobie przez chwilę zdjęcia. Następnie rozmawialiśmy o podróżach dziewczyn po całym świecie (obie dużo podróżują). Najbardziej zaimponowała mi Dorota wyprawą do Ameryki Południowej, która trwała pół roku. Po tym zacząłem namiętnie mówić Ani do ucha, żeby wysłała siostrę do domu, po kilkunastu minutach powtórzyłem sugestię w ten sam sposób. Jednak Ania nie chciała się na to zgodzić. Jednocześnie siadała atmosfera tego spotkania. Dziewczyny wiedziały, że za kilka godzin wyjeżdżam, że zaraz wróci kolega z klubu (było przed 6 rano). Zaczęliśmy przysypiać, ja z Anią na jednym łóżku, a Dorota na łóżku kolegi, żartowała wtedy, iż zaskoczy go swoją obecnością, i nie myliła się w tym.

Kiedy leżałem sam z Anią to jeszcze raz próbowałem ją śmiało dotykać, mówić odważne teksty, jednak bez większego skutku – więc dalej tylko leżeliśmy przytuleni do siebie. Kiedy po kilkunastu minutach dziewczyny rozbudziły się na odgłos otwieranych drzwi, myślały tylko o tym żeby iść do swojego domu. Podziękowałem im za wspólne chwile i pożegnaliśmy się.


BARDZO DZIĘKUJĘ WL ZA TO CO WYDARZYŁO SIĘ W TRÓJMIEŚCIE I ANI RAFAŁA ZA PRACĘ NAD MOIM WIZERUNKIEM, DZIĘKI TEMU POZNAŁEM DALSZE SWOJE MOŻLIWOŚCI, OTWORZYŁY MI SIĘ BARDZIEJ OCZY NA RELACJE DAMSKO – MĘSKIE, POSZEDŁEM DALEJ W KONTAKTACH Z KOBIETAMI I ZARAZEM W ŚCIEŻCE SWOJEGO ROZWOJU. TO CO TAM SIĘ ZROBIŁEM BYŁO DLA MNIE WYJĄTKOWE, ZDOBYŁEM KOLEJNE DOŚWIADCZENIE, BYŁEM TAM SZCZĘŚLIWY :) !

Pozdrawiam serdecznie, Travel
Ostatnio zmieniony przez Solid Wto Lip 20, 2010 1:23 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 14