Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
24-27 Kwiecień 2008r. - Szkolenie Zindywidualizowane - Byku
Autor Wiadomość
Solid 
Site Admin

Wiek: 36
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 120
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 11:42 pm   24-27 Kwiecień 2008r. - Szkolenie Zindywidualizowane - Byku

Przed szkoleniem

Jak pewnie kiedyś każdy byłem takim sobie "miłym kolesiem". Jeżeli miewałem sukcesy z kobietami, to były one zbyt rzadkie, przypadkowe, nie potrafiłem określić, co wtedy zrobiłem dobrze i nie były to te kobiety, które wybrałbym gdybym miał możliwość. Potem zetknąłem się z tematyką uwodzenia poprzez materiały dostępne w internecie. Coś tam szło mi lepiej, zacząłem się zachowywać inaczej w stosunku do kobiet, ale wciąż nie miałem tyle odwagi by do nich spontanicznie podchodzić. Zapisałem się więc na kurs WL.

Dzień 1

Spotkaliśmy się z Solidem na rynku we Wrocławiu, który najpierw sam pokazał jak podchodzi do pięknej kobiety. Potem każdy z nas kursantów miał zaczepić laskę na ulicy i z nią porozmawiać. Udaliśmy się do apartamentu na część teoretyczną szkolenia. Po drodze dołączył do nas drugi trener, Adept.

W ten dzień nastąpił punkt zwrotny w moim myśleniu. Mój stary światopogląd i przekonania względem kobiet legły w gruzach. Cała część teoretyczna tego dnia była poświęcona na zbudowanie nowej postawy i pozbycie się nieracjonalnych obaw. Na koniec Adept zrobił nam hipnozę, a później poszliśmy grupą na obiad. Po drodze podchodziliśmy do kobiet, tym razem mówiąc im już że są piękne. Każda zareagowała bardzo pozytywnie, chociaż teraz wiem że mógłbym dalej pociągnąć konwersację.

O 23:00 nadszedł czas na wypad do klubu i część praktyczną szkolenia. Na początku pomocne okazały się wyuczone wcześniej otwieracze, bo nie miałem pojęcia o czym zacząć rozmawiać z zupełnie nieznajomą laską. Pierwsze 2 podejścia były takie umiarkowane. W czasie kolejnego zarówno ja jak i 2 laski, z którymi gadałem, świetnie się bawiliśmy. Potem wraz z innymi podeszliśmy do grupy lasek, z tym że wcześniej rozmawiałem już z jedną z nich. Mimo to poszło mi tu całkiem nieźle, na końcu rozmawiałem już z tą dziewczyną, która mi się najbardziej podobała. Później Solid wysłał mnie do stolika gdzie siedziały 2 laski, takie trochę party chicks. Wokół nich stoi kilku koksów sączących piwo. Niewiele myśląc przepycham się jak do swoich znajomych i zaczynam gadkę. Spotkałem się tu ze znacznym oporem ze strony laski, która kilkakrotnie twierdziła że się czegoś naćpałem. Jednak teraz takie teksty nie robiły już na mnie żadnego wrażenia. Kiedy kilka razy to zlałem, nagle stała się miła i zaciekawiona. O godzinie 2:00 opuściliśmy klub.

Dzień 2

Ponownie spotkaliśmy się w apartamencie, w którym mieszkali Solid i Adept. Najpierw omówiliśmy zeszłą akcję w klubie i zebraliśmy pochwały od Solida. Na części teoretycznej omówiliśmy trochę strony technicznej uwodzenia.

Kolejny raz wypad do klubu. Tej nocy czułem się dobrze jak nie sięgam już pamięcią kiedy. Już z pierwszym otwartym tego wieczoru setem 2 lasek poszło mi super. Jedna z nich mówi do mnie "Masz zimne ręce." po czym przykłada moją dłoń sobie do ramienia. Kiedy powiedziałem im do zobaczenia usłyszałem "Na pewno się spotkamy". W następnym secie, laska pytała mnie z kim przyszedłem, przedstawiłem im więc moich kolegów zostawiając je z nimi, a sam się oddaliłem do następnej pary lasek. Praktycznie całą noc w klubie używałem tylko directowych podejść. Tamte 2 wyglądały jakby tu polowały na facetów, więc powiedziałem do nich coś właśnie w tym stylu. Jedna z nich po chwili rozmowy sama stwierdziła, że ma wypieki na ciele. Spotkałem poprzednią parę lasek. Mówię "Hej, co za spotkanie! Dawno was nie widziałem. Daj buzi." Dostaję buziaka. Chciałem zabrać je gdzieś gdzie są miejsca siedzące, ale wszystkie były zajęte. Wbiłem się więc z nimi do loży gdzie siedział mieszany set 3 gośći i 2 lasek. Kiedy pożegnałem się w końcu z tymi dwoma zacząłem zarywać do laski z tego setu 5-ciu. Miała świetną reakcję mimo tego, że widziała jak podrywam poprzednie. Kolejna dziewczyna jaką podrywałem wyglądała trochę jak lalka Barbie i miała strasznie nachalną przyjaciółkę, która siłą próbowała ją odciągnąć. Zacząłem udawać zaskoczonego jakby były lesbijkami. Z pomocą przyszedł mi wtedy Feniks, dawny uczestnik szkolenia WL, który zajął jej przyjaciółkę. Pierwszy raz w życiu poznana przed chwilą kobieta postawiła mi drinka. Ostatnie moje podejście na tę noc zaskoczyło mnie pomimo poprzednich sukcesów, ponieważ laska do której podszedłem od samego początku była zauroczona, nie prezentując żadnych typowych dla miejsc takich jak klub "tarcz". W pewnym momencie, kiedy mówiłem o podrywaniu kobiet przez facetów i o tym dlaczego w takim razie kobiety spędzają tyle czasu, żeby pięknie wyglądać usłyszałem "Dla ciebie."

Dzień 3

Po ostatniej nocy byłem jak na haju. Nie zmrużyłem w sumie oka do rana, różne myśli nie pozwalały zasnąć. To był błąd bo w końcu zmęczenie odezwało się w środku dnia. Kiedy rano szedłem przez hotel wszystkie kobiety jakie mijałem po drodze uśmiechały się do mnie. Jak rano wychodziłem na kolejną część szkolenia recepcjonistka mówi mi "Do widzenia." Ja na to "Ja jeszcze dzisiaj nie wyjeżdżam." Ona: "Ale ja kończę niedługo pracę." Wychodząc cofnąłem się krok i powiedziałem "Jest pani piękną kobietą." Była wniebowzięta i dziękowała mi.

Na szkoleniu poszliśmy do Galeri Dominikańskiej gdzie ćwiczyliśmy grę w dzień. Wieczorem znowu byliśmy w klubie P1. W sobotę towarzystwo było nieco inne. Mniej studentek, więcej napakowanych kolesi, wynajętych prostytutek itp. Byłem już wtedy tak potwornie zmęczony, że właściwie zrobiłem tylko 1 znaczące podejście. Przysiadłem się do 2 lasek, które czekały na swoją koleżankę. Kiedy ta w końcu przyszła okazała się być najbardziej atrakcyjna spośród nich. Po jakimś czasie to ona właśnie została ze mną, kiedy jej znajome poszły na parkiet.

Dzień 4

To był opcjonalny dzień szkolenia, za który należało dopłacić. Zdecydowałem się jednak. Wraz z Adeptem omówiliśmy wszelkie wątpliwości jakie mieliśmy lub sytuacje i jak się w nich zachować. Adept poruszył też kilka tematów, które się nie pojawiły do tej pory na szkoleniu.

Kiedy w końcu wracałem do domu zastanawiałem się czy czas spędzony we Wrocławiu nie okaże się tylko miłym wspomnieniem, a wszystko wróci do wcześniejszego stanu. Po drodze na stacji benzynowej, gdy płaciłem za paliwo sprawiłem, że laska mnie obsługująca najpierw nie mogła się przestać śmiać, potem ze mną flirtowała, a na koniec sama zaczęła mnie dotykać. Trwało na tyle długo, że zrobiła się niezła kolejka wkurzonych klientów, a jej współpracownicy obserwowali sytuację z dziwnymi minami. Kiedy wreszcie udałem się do samochodu usłyszałem jak jeden z pracowników stacji powiedział "No nareszcie k..."

Po szkoleniu

Zmieniło się prawie wszystko. Nauczyłem się cieszyć życiem jak nigdy dotąd. Wzrosła ilość moich sukcesów nie tylko z kobietami, ale także i w innych sferach. Moje pojęcie o uwodzeniu też się bardzo zmieniło. Mając odpowiednie nastawienie nie trzeba się nawet specjalnie wysilać z technikami. Ostatnio, kiedy podobała mi się pewna kobieta odwróciłem się na moment by po chwili zobaczyć jak stoi przede mną patrząc mi się w oczy i się uśmiechając. Oczywiście od razu zaczęliśmy rozmawiać... Nawet moje koleżanki, które znałem kilka lat zaczęły się inaczej zachowywać w stosunku do mnie. Oczywiście droga przede mną jeszcze daleka, ale nie mam teraz zamiaru zawracać!

Dzięki za wszystko!

Byku
_________________
Slave to Love and Beauty...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13