Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia Tupaka ze szkolenia SENSUAL DANCE
Autor Wiadomość
Adept 
Site Admin

Wiek: 44
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 291
Wysłany: Sro Paź 21, 2009 10:40 am   Wrażenia Tupaka ze szkolenia SENSUAL DANCE

Wrażenia z Sensual Dance

Niedawno moja przyjaciółka Ania podsunęła mi do głowy pomysł - "Tupak, a może wybrałbyś się na szkolenie Sensual Dance? Może być ciekawie..."
Słyszałem już wcześniej o tym szkoleniu. Prowadzone przez Bad Boys, organizowane przez zaprzyjaźnioną grupę Warsaw Lair."

Przemknęła mi wtedy seria myśli - tego jeszcze dla siebie nie grałem, tańczyłem wcześniej salsę, reggaeton, rumbę ale to jest coś nowego, w klubach widzę albo mało, albo wcale nie widzę świetnie tańczących facetów, gibać potrafi się każdy, ale dobrze zatańczyć z kobietą - niewielu, słyszałem sporo o Bad Boys, a nawet poznałem kiedyś samego Dawida Ozdobę, więc prowadzić będą profesjonaliści, lubię się uczyć od najlepszych, pewnie będzie też nauka striptizu - bywało że kobieta robiła dla mnie striptiz, ale nie mam kompletnie pojęcia jak to zrobić z klasą dla niej, w takim razie będzie potężne wyjście ze strefy komfortu, w kierunku w którym jeszcze nie szedłem, do tego przypomniały mi się sceny z filmu Step Up, wyobraziłem sobie siebie w podobnej roli i...

… odpowiedziałem krótko:

"Ok".

Decyzja podjęta, klamka zapadła. Kompletnie nie wiedziałem na co mam się nastawiać, ale - kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Poza tym podszedłem do tego jak do niezłej zabawy. Podobnie jak kilka lat temu moja znajoma z Londynu, businesswoman na rynku nieruchomości, wymyśliła że pójdzie na kurs tańca na rurze. W grupie było 9 początkujących striptizerek i ona. Zabawę miała przednią.

W rozmowach z kobietami, często przewijał się motyw związany z tańcem - że to jak facet tańczy, może wskazywać na to jaki będzie w łóżku. Doprecyzujmy - nie chodzi o to jak facet tańczy sam, bez partnerki, tylko jak tańczy z kobietą, jak potrafi się z nią zgrać, czy potrafi tańcem prowokować, tworzyć intrygę, przedłużać ją i czy umie bawić się tym wszystkim.
W naszej kulturze utarł się stereotyp, że taniec to niemęska sprawa. Ale spoglądając z drugiej strony - taniec z kobietą, podczas którego facet zdecydowanie prowadzi, kobieta mięknie mu w ramionach, prowokuje go seksualnie ciałem, obydwoje grają spojrzeniami, i potrafią się uzupełniać - pozwala na prezentację męskich cech.

Parę słów o prowadzących
Dawid i Labrada - faceci na poziomie, z kilkuletnim doświadczeniem na scenie, przede wszystkim świetni tancerze, potem nieźli showmani, a dopiero potem striptizerzy.
Sam Dawid - jak się okazało absolwent jednego z trudniejszych kierunków na politechnice, wesoły gość i pasjonat. W pewnym momencie życia poświęcił się w pełni swojej pasji jaką jest taniec. Założył firmę, zebrał grupę Bad Boys i sam występuje. Zaskoczony byłem jak Dawid opowiadał o rekrutacji - kandydat musi mieć albo doświadczenie taneczne (z osiągnięciami na tym polu), albo modelingowe, albo medialne.

Przez te lata zebrali całkiem spore doświadczenie, do tego wiele tricków tanecznych które potrafią zaskoczyć i świetnie się prezentują. Niestety nie opiszę ich w artykule, potrzebny byłby do tego film z prezentacją.

To czego nas uczyli to przede wszystkim żeby wyróżniać się na parkiecie zmysłowym tańcem, podchodzić do kobiet zdecydowanie, a nie krążyć wokół nich w nadziei że zaproszą nas do tańca.
Prawda jest taka że kobiety mogą Tobie pozwolić pokręcić się wokół, ale to do Ciebie należy inicjatywa - wejść zdecydowanie pomiędzy tańczące kobiety i zając się jedną z nich. Jeżeli zrobisz to kiepsko - zostaniesz spławiony. Jak tańczysz dobrze - jej koleżanki nie będą przeszkadzać. Łatwiej jest też wyizolować.

Faceci zwykle jak tańczą na parkiecie, poruszają zazwyczaj tylko górną partią ciała. Istotne jest więc rozruszanie całego organizmu, zwłaszcza bioder. Takim podstawom poświęcony był pierwszy dzień - podstawowe kroki, ćwiczenia ogólnorozwojowe, i pierwsze elementy zmysłowego tańca.

Pierwszego dnia po zajęciach na sali poszliśmy z Adeptem do klubu, sprawdzić nowe umiejętności. Na parkiecie zostałem wciągnięty do towarzystwa z wieczoru panieńskiego, pokazano mi napis na plecach panny młodej "ostatnia szansa", była więc okazja do odstawienia pierwszego show. Wróciłem do domu z telefonem od jednej kobiety, z malinką od drugiej i ogłuszony piskiem podczas tańca z panną młodą.
Drugiego dnia ćwiczyliśmy różne układy, w przerwach słuchaliśmy opowieści o mentalnej stronie sukcesu w tej dziedzinie. A na koniec, w ramach podsumowania trzeba było zrobić show. Nie zdradzę szczegółów, powiem tylko że ludzie trenujący w tym samym czasie w fitness klubie mieli niezły ubaw z tego co się działo na sali treningowej.

Jakie były efekty "po"?
Przede wszystkim samopoczucie się zmieniło. Rozruszanie organizmu było o wiele większe niż kiedykolwiek na salsie, zwłaszcza w dolnych partiach. Osoby zajmujące się ezoteryką mogłyby powiedzieć że polepszył się przepływ energii w niższych czakrach, w tym w czakrze odpowiedzialnej za energię seksualną.
Wzrosła pewność siebie na parkiecie. Wiedząc co i jak robić - jest lepsza zabawa.

We wtorek poszedłem do innego klubu na Ladies Night. Parkiet był mój. Po pierwsze dlatego że najpiękniejsze kobiety kręciły się przy stoliku w pobliżu którego bawiliśmy się z towarzystwem, po drugie dlatego że inni faceci widząc taki poziom tańca trzymali się z daleka, no i po trzecie - tworzyła się mieszanka dobrej zabawy, zmysłowości i erotyzmu. Kobiety same skracały dystans w tańcu, a zgodnie z prawem preselekcji, kiedy inne to widziały to tym chętniej kręciły się w pobliżu. Dużo szybsza eskalacja. Mieszanka moich dotychczasowych umiejętności, razem z tym czego się nauczyłem dała zupełnie nową jakość.

Ale - miej świadomość, że to co piszę to raptem marna reprezentacja tego co faktycznie się działo. Mówić o tańcu to jak śpiewać o architekturze. To trzeba zobaczyć, doświadczyć, przeżyć.

Czy w te 2 dni można uzyskać taki poziom umiejętności tanecznych? Pomijając moje wcześniejsze doświadczenia z salsą, myślę że jest z tym tak jak z każdym szkoleniem - o ile uczysz się u najlepszych, ze szkolenia wyciągniesz tyle ile naprawdę chcesz wyciągnąć. Efekty będą zależały proporcjonalnie od tego na ile się zaangażowałeś, na ile jesteś zdeterminowany żeby cel osiągnąć oraz chyba najważniejsze - na ile potrafisz to potraktować jako dobrą zabawę. Nauka pod presją, albo w poważnym tonie też przyniesie efekty, ale niestety nieporównywalne z nauką przy dobrej zabawie.

Jeżeli chciałbyś się po prostu nauczyć tańczyć - wiodące szkoły tańca będą dobrym rozwiązaniem. Ale jeżeli zależy Ci przy tym, żeby nabrało to zmysłowości, a przy tym chcesz podnieść pewność siebie na parkiecie - Sensual Dance jest treningiem dla Ciebie.

Pozdrawiam i polecam
Tupak
www.BallsRevolution.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13