Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia Highroller ze szkolenia INNER GAME
Autor Wiadomość
Adept 
Site Admin

Wiek: 44
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 291
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 9:35 pm   Wrażenia Highroller ze szkolenia INNER GAME

Wrażenia Highroller ze szkolenia INNER GAME

Hmmm… Iść czy nie iść, oto jest pytanie? Obawa przed decyzją na TAK była równie duża, jak nieuzasadniona. W moim wypadku było to pójście jednocześnie na Uwodzenie I stopnia i tydzień później na Inner Game. „Doskonale się uzupełniają, to bardzo dobra kolejność” – napisał mi Adept w mailu. „Doskonale się uzupełniły, to była bardzo dobra kolejność” – stwierdziłem zadowolony na koniec. Byłem w życiu na wielu szkoleniach / konferencjach. Z różnych dziedzin, w różnych miejscach, w kraju i za granicą. Jednak to Inner Game w wykonaniu Warsaw Lair awansował w moim rankingu na absolutny numer jeden. Chłopaki, ale Wam jadę z reklamą :)


Dlaczego Inner Game? Na ten temat trafiłem przeglądając i przesłuchując materiały: książki / video / mp3 i wszystko, co wpadło mi w ręce. Zauważyłem też, że wielu ludzi pisze na temat Inner Game na forach i doszedłem do wniosku, że to musi być istotna sprawa. Tyler Durden wydał cały kurs DVD, BluePrint Decoded. Właśnie na temat Inner Game. Do tego wszystkiego zauważyłem, że z faktu, ze mam na dysku coraz więcej materiałów na temat ogólnie bycia lepszym w interakcjach z kobietami, niewiele wynika.

A teraz o szkoleniu. Poszedłem na szkolenie, a spędziłem weekend w hipnozie! Ale jazda!. Zaczęło się nagle i niespodziewanie, tuż po rozpoczęciu zajęć, po przedstawieniu się wszystkich uczestników i chwili rozmowy, Adept próbuje nas wyluzować. Mówi coś o tym, żeby siąść wygodnie, a on wprowadzi nas w stan odpowiedni do przyswajania nowej wiedzy. Czemu nie?

Po jego pierwszych zdaniach zorientowałem się, że próbuje nas wprowadzić w trans. Czytałem wcześniej trochę o hipnozie i raz widziałem pokaz sceniczny na żywo, więc wiem, że jak ktoś nie chce wejść w trans, opiera się i krytycznie podchodzi do tematu, to udowodni samemu sobie, że ma rację. Odniesie „zwycięstwo”. Z drugiej strony, jeśli ktoś ufa prowadzącemu, wyluzuje się, to wejdzie w trans. I taki ktoś też będzie miał rację – bo zorientuje się szybko, że trans hipnotyczny działa.
Jak było ze mną? Poddałem się natychmiast, jak tylko zorientowałem się, że Adept zaczyna nas hipnotyzować, czyli po pierwszych dwóch zdaniach pierwszej "sesji transowej". Nie spodziewałem się tego na tym szkoleniu! Byłem trochę w szoku i jednocześnie bardzo się ucieszyłem – usunąłem z głowy wszystkie wątpliwości i opory. Nie było z mojej strony niedowierzania, żadnego niepotrzebnego myślenia ani kombinowania. Wykonywałem posłusznie wszystkie polecenia. Resztą zajęli się prowadzący. Powiedzieli, co robić, ja tylko słuchałem.

Sesji hipnotycznych było kilka. Wkręciłem się nieziemsko.W pierwszym dniu czarowali Adept i Adventurer, bardzo podobało mi się, jak robili to jednocześnie. Po pierwszym dniu wyszedłem oszołomiony do samochodu i myślałem:" jechać, czy nie jechać!? A może lepiej taxi? Czy już wróciłem na Ziemię?!"

Drugiego dnia, kiedy trans prowadzili Adept z Solidem, stała się sprawa dziwna… Poczułem się świetnie, jak przy paleniu dobrego zielska :) Autentycznie. Rozprężone ciało doznało drgawek i mrowienia, a serce zaczęło bić mocno i szybko. Hehe. Fajne. I pamiętam jak przez mgłę taki moment, jak padło polecenie, coś typu żeby poczuć się absolutnie dobrze i atrakcyjnie, nie pamiętam dokładnie. I wtedy poczułem, jak się unoszę trochę w górę, a ciało zaczyna jakby się powiększać. I tak przez kilka minut. O co chodzi!?!? To było bardzo realne. I nagle coś zaczęło mnie porządnie irytować, uciskać w głowę i ciążyć. Przeszkadzać… Co się dzieje? Sięgam ręką – shit, to moje okulary! Zaczęły nagle ważyć kilogram więcej! Ściągnąłem je, położyłem szybko na stole i ….. uffffff, co za ulga, poczułem się znów rewelacyjnie. Wtedy nie rozumiałem, o co chodzi, ale zorientowałem się po przeczytaniu wrażeń ze szkolenia jednego z poprzednich uczestników. On chyba w tym samym momencie miał wizję taką, że wyobraził sobie siebie w czarnej koszuli. Po szkoleniu ubrał się tak, jak widział się w transie i poszedł na imprezę, a wrażenia bardzo ładnie opisał. Czy to znaczy, że ja muszę iść na siłownię zrzucić brzuch i wyrzucić okulary? :-)

Po zakończeniu transu przerwa, Adept rozmawia z jednym z kursantów, coś mu pokazuje. Wszedłem z kawą i usiadłem, patrząc w okno. Nagle zorientowałem się, że jego głos zaczął mnie znowu wkręcać i to mocno! A oni tylko rozmawiali! Musiałem wstać i wyjść, bo znów odjechałbym w kosmos. Niewiarygodne. Adept, to działało, mimo że nie podawałeś wtedy wprost żadnych sugestii, ot po prostu rozmawiałeś z człowiekiem!


To tyle o najmocniejszych wrażeniach. Sam materiał opracowany na szkolenie uważam również za porządny i naprawdę przydatny. Idea jest taka, żeby zidentyfikować i wyrzucić z głowy niepotrzebne samoograniczające bzdury, które znalazły się tam podczas naszego życia, większość całkowicie nieświadomie. Na ich miejsce wstawiamy nowe i o tym głównie jest to szkolenie.

A co po szkoleniu? Najpierw trzeba było wytrzeźwieć! Zanim to jednak nastąpiło, wyszedłem z budynku na ulicę prosto do dwóch fajnych lasek, jak jakiś robot: "cześć, co tam się dzieje?" – i pokazałem jakieś kółko ludzi, ze środka dobiegała murzyńska muzyka. A one najpierw ładny uśmiech, zatrzymały się grzecznie i odpowiedziały. Obie.
Ogólnie w pierwszych dniach opory przed podchodzeniem zmalały, ale nie zniknęły. Zamieniły się w coś innego - kiedy widziałem kobietę, która mi się podobała i nie otworzyłem gęby chociaż na jedno słowo, czułem się jak łajza. To zaczęło już mocno boleć. Potem przeczytałem o tym w skrypcie. Tak ma być. Ma boleć!
Jakiś czas później to uczucie ustąpiło. Jest znacznie lepiej. Wyłapuję naprawdę fajne spojrzenia na ulicach. Dwa tygodnie temu wszedłem na imprezę, po trzech minutach byłem już na parkiecie. TRZEŹWY! To się nigdy nie zdarzało. Taniec bez piwska!? Zachowaj nas Panie…. Wyszedłem z numerem tel kobiety nie dotykając ani kropli alkoholu (spotkałem się już z nią później, no i będzie następny raz). Potem, nad ranem w innym miejscu, porozmawiałem z najpiękniejszą kobietą, którą dotychczas sam poznałem. Rozmawiałem pół godziny. Zależało mi za bardzo, więc oczywiście nie dostałem numeru. Wynotowałem na drugi dzień kilkanaście błędów podczas analizy. Bo wiem już, co jest błędem, a co nie. Jakiś czas później zagrały fanfary: SEKS :-) Dokładnie 3 tygodnie od rozpoczęcia pierwszego szkolenia, dwa tygodnie od zakończenia Inner Game. Nie było proszenia, przekonywania, adoracji. Grałem ostro i świadomie. I to jej się spodobało. A najmilej wspominam nie to, co robiliśmy w łóżku, tylko to, jak cała akcja została rozegrana, od spotkania, do szczęśliwego (dla mnie i dla niej) końca. A tego wieczora, od samego początku, pozornie wszystko działało przeciwko mnie…


pozdro
HighRoller
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12