uwodzenie, podrywuwodzenie, 

podryw
Newsletter

 

MEGASZKOLENIE 6-9 XI
   
WARSZAWA

Wrażenia Ranga ze szkolenia Warsaw Lair

Gdyby ktoś dwa miesiące temu powiedział mi: "Chcesz poderwać dziewczynę? Powiedz taki, a taki tekst ..." to bym go wyśmiał prosto w twarz...  czytaj dalej 

 

Wrażenia Wysqa ze szkolenia WL              

To nie będzie krótki opis, bo tego co się działo nie da się w 3ch zdaniach opisać...  czytaj dalej
Wrażenia Feniksa i Martina ze szkolenia Warsaw Lair

No i stało się. Jestem w hotelu i idę na szkolenie Warsaw Lair. Akcja jak z Fight Club. Konspiracja na całego;)...  czytaj dalej
Jeśli zastanawiasz się jak zdobyć dziewczynę - to dobrze trafiłeś.
 
Nauczymy Cię:
 
- co i jak mówić, aby kobiety słuchały Cię z wypiekami,
- jak się ubierać i zachowywać, aby kobiety lgnęły do Ciebie jak do magnesu,   
- radzić sobie z kobiecymi emocjami i wahaniami nastrojów, 
- rozróżniać kobiece zachowaniaod dziś koniec z wątpliwościami "Czy jej się podobam?"
- jak sprawić, żeby chciała Ciebie jako chłopaka lub kochanka, a nie kolegę,
- głębokiej psychologii grup ludzi i kobiet w  szczególności, 
- mowy ciała i pewności siebie w kontaktach z kobietami,
 
Podzielimy się z Tobą naszą wiedzą, doświadczeniem  i umiejętnościami ze szkoleń uwodzenia za granicą. Już od 6 lat sami prowadzimy szkolenia (zaczęliśmy w 2005 r.) i dajemy mężczyznom odpowiedzi na ich pytania.

 
 
Dlaczego miałbyś skorzystać z naszych usług?
 
Bo chcesz uczyć się w małych, kilkuosobowych grupach i lubisz być traktowany indywidualnie, płacić za jakość i najnowszą wiedzę,
 
Bo nauczysz się całego procesu uwodzenia, od poznania i zainteresowania sobą kobiety do relacji seksualnej z nią. Nie tylko przełamywania się i powiedzenia kilku słów do obcej kobiety.

  Przestanie dla Ciebie być problemem CO MÓWIĆ kobiecie, żeby była Tobą zauroczona.

Bo nie usłyszysz banałów typu "musisz być pewny siebie" czy też "musisz być zabawny i spontaniczny". Dostaniesz od nas wiedzę jak takim się stać, dostaniesz przykłady, idee i pomysły jak w swoim życiu właśnie takim mężczyzną być,

 Zobaczysz na naszym przykładzie jak można poznawać kobiety w realnym świecie i fantastycznie spędzać z nimi czas, podrywając kobietę w klubie, w dzień na ulicy, czy w centrum handlowym  (już w czasie szkolenia),
 
 Bo nauczysz się dokładnie tego c opasuje do Ciebie. Dzięki temu, że jest nas 3, każdy jest inny i posiada inny styl uwodzenia. Dlatego sam wybierzesz jaki styl Tobie pasuje najlepiej. Jeśli jesteś zwolennikiem całkowitej naturalności i lubisz bezpośrednie podejście ZANA lub Badboya nauczysz się tego od Solida, jeśli lubisz podejście opisane w "GRZE" Adventurer i Adept wprowadzą Cię w metody Mysterego i Jugglera, jeśli chcesz podrywać kobiety hipnotycznie metodą Rossa Jeffriesa - nauczymy Cię tego,
 
Bo tylko u nas na szkoleniu dowiesz się jak uwodzić np. barmanki lub kobiety zarabiających swoją urodą. Tylko u nas możesz nauczyć się konkretnego materiału o jednonocnych przygodach, uwodzeniu na parkiecie, uwodzeniu w kręgach biznesowych, na uczelni i w swoich kółkach znajomych. Inni w Polsce omijają te tematy albo mówią ogólnikami,
 
Bo nauczysz się aktualnego materiału. Ciągle poszerzamy swoją wiedzę ucząc się od najlepszych na świecie. Jeśli chcesz się uczyć od źródła zamiast od teoretyków, którzy znają uwodzenie tylko z książek - to dobrze trafiłeś. To u nas możesz posiąść umiejętności wprost od nich, nikt w Polsce obecnie nie ma takiego zasobu wiedzy.  Tak jak pierwsi w kraju odbyliśmy szkolenie u BADBOY-a, tak do tej pory szkoliliśmy się osobiście u wielu uwodzicieli światowej sławy.
 
Bo to od nas w 2007 roku uczyli się m.in.   F. 
 
Bo za nami stoi doświadczenie 6 lat na rynku szkoleniowym, kompetencja i wiedza światowej klasy,
 
 Dzięki kontaktom z uwodzicielami z całego świata wprowadzamy dla Ciebie na polski rynek najnowszą światową wiedzę z dziedziny uwodzenia, po to abyś Ty rozwinął się jak najbardziej. Jako pierwsi w Polsce zorganizowaliśmy szkolenie zagranicznego trenera uwodzenia "BadBoy`a" już w marcu 2006. 

Zobacz więcej powodów!

Zobacz, jak wygląda szkolenie grupowe oczami jednego z jego uczestników

Wrażenia Ranga ze szkolenia Warsaw Lair


Gdyby ktoś dwa miesiące temu powiedział mi: “Chcesz poderwać piękną kobietę? Powiedz taki tekst: Hej, potrzebuję twojej opinii...” to bym go wyśmiał prosto w twarz. Gdyby ktoś powiedział mi to samo tydzień temu zapytałbym: „Jasne! Do której?” Zanim zapytasz co odpowiem dzisiaj, rzuć okiem na to co się działo na szkoleniu WL w którym uczestniczyłem:
 
Czwartek, południe. Spotykam chłopaków - Adepta i Adventurera - w umówionym miejscu, czekają już też inni kursanci. Dostajemy niezły kawał wiedzy o podstawach uwodzenia, w głowie się kręci od ilości otrzymywanych informacji. Obaj nauczyciele mają inne podejście do przekazywania nam materiału. Umawiamy się na wieczór pod klubem + mała praca domowa.
 
23:00. Underground. Szybkie sprawdzenie naszej pracy domowej, małe poprawki i już wchodzimy do klubu. Głośno jak cholera, pierwsze zwątpienie. Po 3 minutach dochodzą nauczyciele. Mowie do Adventurera:
 
- Niby jak ja mam tu panny wyrywać? Nawet nie słyszę własnych myśli!.
- Hehe, spoko. Nawet mam już dla ciebie dziewczynę (myślę: jedna panna jest ok), tam siedzi w rogu... o właśnie dosiadła się koleżanka (myślę: "2 panny? oj, to gorzej", adrenalina +100%). Siadasz, ręce na stół i pytasz o opinię. JEDZIESZ!
 

No to jadę! Otwieram... mniej ładną, kątem oka spoglądam na ładniejszą, taka HB7.5 ale nie uczestniczy w rozmowie, odwraca się, ogląda parkiet, bawi się włosami :) Pytam o drinki, produkuję się z minutę a tu słyszę z jej ust:

 

"Sorry, I don`t speak polish well".

 

Sh1t! Adrenalina +200%, motywacja +300%. Myślę: "Przecież od 1,5 roku mieszkam w Anglii. Co, ja nie dam rady?".

 

I jadę z materiałem po angielsku, książkowo, według schematu z teorii. Dowiaduję się, że dziewczyna jest z Grecji. Po kilku minutach moja rozmówczyni nawiązuje do koleżanki, tej odwróconej do parkietu, ze jest z Tadżykistanu (do tego później okazała się muzułmanką!). No to robię switcha i już rozmawiam z ładniejsza. Całkiem sympatyczna. Znowu książkowo: opinia, rutyna...

 

Wszystko po angielsku, ale idzie nieźle. Próbuję wyrwać ją do tańca, odpowiada, że nie tańczy.

 

Ok, 2 minuty rozmowy i izoluję na schody w cichsze miejsce (ta druga nawet już nie słucha). 10 minut rozmowy, mówię: "ok, idziemy na parkiet", biorę za rękę i prowadzę! Tańczymy 3 kawałki, i rundka po klubie za rękę: do baru po coś do picia i z drinkami z powrotem na schody.

 

Siedzimy tak blisko siebie, że dotykamy się kolanami, co chwile jakieś przelotne muśnięcie gdy coś mówię (lub ona mówi do mnie). Po dłuższej chwili podchodzi Adventurer i mówi: “stary, musisz zacząć eskalację!” i daje informację, że będziemy zmieniać klub.

 

Ok, działam dalej. Kładę rękę na jej kolanie a dziewczyna nic, jakby tego oczekiwała! No to miziam delikatnie po kolanie - bez oporów!

 

Po 5 minutach dalszej rozmowy, znalazł mnie w końcu Adept, przygląda się co robię z odległości może 3-4m i po chwili robi "rybkę" stojąc dokładnie naprzeciwko nas (w domyśle: całuj!, wtedy pomyślałem sobie, że chyba zwariował :)

 

Jak niby mam pocałować dziewczynę którą znam od 20 minut?!). Mówię do dziewczyny, że wychodzimy zaraz z klubu ze znajomymi, a z panny powietrze zeszło. “Really? You have to go?”. Spuszcza oczy w dól, znika uśmiech. Myślę; “Ooo, nie spodziewałem się, że podejście pójdzie aż tak dobrze”.

 

Biorę numer i zgodnie z sugestią Adepta idę w pocałunek... a ona odwraca głowę - trafiłem tylko w policzek. Myślę: "Hmmm, nie było to aż takie straszne..." :P

 

Robię jeszcze parę podejść i jednego directa, niestety nie zatrzymałem idącej panny wiec spaliłem. Wychodzimy z klubu, spotykam tą dziewczynę z pierwszego setu, macha mi na odchodne ale spojrzenie miała w stylu: “Ach to ty, no cześć”. Adventurer mówi: "No zobaczymy czy się odezwie" :)  Małe podsumowanie jeszcze pod klubem, umawiamy się na dzień następny.
 

Dzień drugi: teorii ciąg dalszy, duuużo teorii, wieczorem inny klub (Tango) ale podejścia już nie takie udane. Cały czas feedback od trenerów co jest nie tak. Na koniec robię directa, ale robię to tak tragicznie, ze wolałbym tego nie pamiętać. Najgorsze podejście do potęgi 30! Zamykam się w sobie, czuje że jestem zablokowany. Za to widzę, jak podchodzą trenerzy i otwierają dziewczyny. Super wrażenie! Wychodzimy, krótkie podsumowanie i spać.

 
Dzień trzeci: przed zajęciami wysyłam do dziewczyny poznanej w pierwszym otwarciu smsa, ze chce się z nią zobaczyć wieczorem. Potem znowu teoria, tym razem z gry dziennej i praktyka na miejscu w Arkadii.

 

W drodze powrotnej telefon od dziewczyny: chce się zobaczyć! Ok, umawiam się na wieczór, nastrój mi się poprawia. Z góry nastawiam się na testowanie, jestem na szkoleniu więc chcę sprawdzać, testować i obserwować jak to działa ;) Widzimy się o 20:00, siadamy w cafe. Ustawiam się wg schematu, o którym powiedział mi Adept, a panna na dzień dobry mi mówi, że jej koleżanka z pokoju wyjechała do domu, wiec mieszka sama.

 

He? Taka napalona czy shit test? Nic, jadę dalej. Próbuje rozkręcić rozmowę, ale jakoś nie idzie. Wracam do fazy attraction, opowiadam historię która wymyśliłem pierwszego dnia na pracę domową.

 

Potem robię palm reading, opowiadam ring story + linia życia i widzę, jak dziewczynie świecą się oczka. Uśmiech od ucha do ucha :) Zaraz potem mówi mi, że jeden z pierścionków oznacza, ze osoba która go nosi jest wolna! Ok - myślę - już chyba się domyślam w którą stronę to idzie ;)

 

Postanowiłem jeszcze potestować materiał - jadę push & pull, chcę się podroczyć z nią trochę, sprawdzam kiedy ona nie wytrzyma albo zrezygnuje (w końcu jestem na szkoleniu, co mi tam). Ciąg dalszy: wymieniamy się mailami, sporo śmiechu przy zabawie telefonami, co trochę rozładowuje napięcie i panna pokazuje mi swoje zdjęcia w telefonie.

 

Przy drugim albo trzecim zdjęciu czuję, ze jej twarz jest 3 cm od mojej, ale skierowana w tą samą stronę. Myślę: “Ok, teraz już wiem na 100% czego chcesz”. Obejmuję, przysuwam do siebie -

 

- chcę pocałować i... dzwoni jej telefon. Damn! Cholerne dzwonki!

 

Dziewczyna odbiera, rozmawia chwilę po “innemu” i pyta się mnie o której będziemy wracać, a ja zalotnie: “a będziemy wracać?” (później dowiedziałem się, że dzwonił jej zazdrosny i nadopiekuńczy "przyjaciel"). Uśmiech, powiedziała 2 słowa i sama łapie mnie za rękę.

 

Kończy rozmowę, ustalamy że idziemy na spacer. Myślę sobie: "ale ja jeszcze tutaj nie skończyłem!" i... całuję ją mocno w usta. Ok, teraz możemy iść na spacer :) W międzyczasie wysyłam smsa do innego kursanta, że spóźnię się na ostatnią "praktyczną" część szkolenia. Dziewczyna zaciekawiona pisanym smsem dowiedziała się tylko tego, że umówiłem się ze znajomymi do klubu, co chyba nie dawało jej spokoju :P
 
Podczas spaceru - ku mojemu ogromnemu zdziwieniu - ona akceptuje bardzo mocne kino, np. kiedy siadłem na murku przysuwając ją do siebie (ona stoi) robiłem "wycieczki" dłońmi po jej ciele od łydek aż po sam tyłek! I to pod sukienką!!! Do tego mój nos czasami "lądował" w jej dekolcie który akurat znajdował się dokładnie naprzeciwko moich oczu :)

 

A wszystko to działo się w miejscu publicznym - na Krakowskim Przedmieściu! Sam nie wierzyłem w to co się dzieje: zero oporu, brak reakcji odruchowych, totalne przyzwolenie. I kto by pomyślał, że do tego czasu przebywaliśmy razem ze sobą w sumie dopiero z 1,5 godziny.

 

Aż tu nagle po pewnym czasie, ni stąd ni zowąd ona mówi mi, że jest zmęczona, i chce iść spać. Ooo, czuję że sytuacja mi ucieka. Trochę próbuję ją hamować, ale im mocniej to robię tym ona bardziej się śpieszy do hotelu (mieszka w akademiku).

 

Ok, inna strategia: odpuszczam całkowicie, biorę za rękę i wracamy. I co się dzieje? Panna zaczyna spowalniać spacer: co chwilę siadamy na jakimś murku, ławce, całowanie na środku ulicy, itp. Tego się nie spodziewałem! Dochodzimy na przystanek, nie ma autobusu. Pytam się jak daleko, mówi że 4 przystanki. No i szliśmy te 4 przystanki 2 godziny! Stawaliśmy w każdym możliwym miejscu na „intymne przerwy” :) A ile shit testów i małych teścików przeszedłem przez te 2 godziny, omg! Od tekstów typu: „ty na pewno masz dziewczynę tam w Anglii, taki fajny chłopak nie może nie mieć dziewczyny” do fochów : „nie lubię Cię”.

 

Po tym ostatnim odwraca się i idzie do domu. Heh, siadam na murku i mówię: „poczekam, aż znikniesz za zakrętem, będę miał pewność, że poszłaś” i czekam bez mrugnięcia okiem.

 

Dziewczyna odchodzi 20 metrów, odwraca się i zaczyna czarować: uśmiecha się, wysuwa do mnie ręce, napina tyłeczek, podnosi spódnicę(!). W końcu najlepszy numer: robi groźną minę odwraca się i odchodzi. W środku już się łamię, ale przypominają mi się słowa Adventurera: „czekaj z siłą wodospadu!”. Przeszła 30 kroków, odwróciła się na pięcie i biegiem wraca! W szpilkach! W mojej głowie salwa śmiechu, ale na wierzchu zero emocji. Podchodzi do mnie, przytula się z tyłu i mówi: „wróciłam" :) Podchodzimy pod jej hotel, ona w dalszym ciągu nie daje za wygraną:
 
-Nie idź dzisiaj już do klubu.
 
-A to czemu?
 
-Bo ty zaraz tam poznasz jakąś dziewczynę!
  
Dziewczyny mają niewyczerpaną energię do testowania facetów. Na koniec przytula się i zamiast „idę do hotelu” mówi: „chodźmy do hotelu”. SCORE!
A przecież mówiła, że była zmęczona... JASNE!! Akurat to miała na myśli! Mała spryciara :D
 

Następnego dnia widziałem się z nią znowu. Bardzo miło, bardzo intymnie. Spacer nad Wisłą, dziewczyna mówi: ”chcę popływać” i zdejmuje bluzę! Nie załapałem od razu o co jej chodzi, bo wcześniej rozmawialiśmy, że lubi pływać więc ją stopuję. A ona daje znak, żebym to ja ściągnął tą bluzę! „Ach tak, teraz do mnie dotarło” pomyślałem :) Oczywiście niedługo potem strzela potężnego focha o jakąś bzdurę. Próbuję tłumaczyć logicznie, nic nie daje.

 

Przypomina mi się szkolenie: nie gadaj logicznie bo przegrasz! Więc jadę z grubej rury: „Nie życzę sobie takiego testowania mnie. Jak ci przejdzie to siedzę tam (pokazuję palcem miejsce)”. I co? Mija 3 minuty, dziewczyna podchodzi do mnie ze słowami „wybacz mi, możemy o tym więcej nie mówić?”. Idziemy do hotelu (tym razem mojego), i znowu bardzo miłe przeżycia  Zasnęliśmy półtorej godziny przed moją pobudką na samolot. Zostałem kulturalnie odprowadzony przez nią pod samą bramkę odpraw na Okęciu, mimo że była 5 rano!

Naprawdę chcesz mnie zapytać jeszcze o coś? :)

Pozdr!

Rang    grzemp()go2.pl


Też chcesz przeżyć takie przygody i zdobyć nowe umiejętności, które pozwolą Ci uwieść praktycznie każdą kobietę? Szkolenie „uwodzenie I stopnia” w 3 dni (i 2 noce) zmieni Cię w takiego faceta, nawet, jeśli do tej pory bałeś się nawet spojrzeć na naprawdę piękne kobiety. Zobacz, czego się nauczysz >>

 

Zobacz, jak wygląda szkolenie indywidualne oczami jednego z jego uczestników

Wrażenia Fidzianta ze szkolenia indywidualnego WL


Jednak zajęło mi to dość długo ale było tyle tych przeżyć ze chciałem jakoś zgrabnie to napisać Smile oto one:

Przed szkoleniem bałem się jednej rzeczy. Myślałem ze spotkam 3 gości, którzy świetnie sobie radzą z kobietami, a mnie będą traktować jak życiowego nieudacznika. Po kilku minutach rozmowy z Adeptem i Solidem byłem tak niesamowicie zaskoczony (oczywiście na plus), że tego nie da się po prostu opisać. Spotkałem gości ze świetnym poczuciem humoru, bardzo pozytywnie nastawionych do kursanta. Widać było, ze chcą mi przekazać cala swoja wiedzę i doświadczenia.

Na początku wyruszyłem z Adeptem w szybka podróż po Arkadii. Później Adept z Solidem zaczęli przekazywać mi tajemna wiedze Wink. Zmienili mój pogląd na życie i kobiety oraz pokazali pewne zależności. Przed rozpoczęciem szkolenia miałem wrażenie, ze teorie już znam (wcześniej czytałem różne materiały nt. uwodzenia) jednak dopiero dzięki tym 2 fantastycznym gościom tak naprawdę zrozumiałem o co biega w tym temacie. W trakcie pobierania nauki najsurowszy z trenerów (czyt. Solid Smile )wskazał mi bardzo ładną dziewczynę i kazał na niej wykonać directowe podejście. Zdziwiłem się jak po wypowiedzeniu mojej kwestii ona się uśmiechnęła i jakby czekała co zrobię dalej. A co ja zrobiłem ? Oczywiście uciekłem Wink ehh cały czas mnie to bawi jak sobie przypomnę Smile Później jeszcze świetne spotkanie z Adventurerem który przekazał mi mnóstwo ważnych i ciekawych informacji!

Czas teorie przełożyć na praktykę !

 

Spotkaliśmy się z Solidem o 23:00 przed klubem. Co po wejściu do klubu ? Polecenie od mistrza - uśmiech i 3 podejścia na rozgrzewkę. Czułem ze jeszcze brakuje mi wyczucia. Kiedy myślałem ze tego wieczoru cały czas będę miał takie reakcje Solid mi pokazał set do którego miałem podejść.

 

Dziewczyny nie usłyszały mojego openera wiec powiedziałem, ze tu jest za głośno i ze idziemy na sofę. Moje pierwsze zdziwienie, bo one grzecznie za mną poszły. Chwila gadki, trochę rutyn, których mnie nauczono i widziałem bardzo pozytywna reakcje. Potem jedna z dziewczyn poszła a od drugiej dostawałem dużo IOI.

 

Solid pokazuje, żebym ja pocałował. Ja sobie myślę wtf ? Przecież gadam z nią dopiero 10 minut.

 

Ale trudno mentor każe to trzeba działać Smile Moje kolejne duże zdziwienie, bo dziewczyna się nie odsunęła i odwzajemniła pocałunek Smile

 

Potem jeszcze raz ja pocałowałem, ale rozmowa w sumie zmierzała donikąd ponieważ ona średnio mi się podobała a poza tym to miał być wieczór treningowy a nie szukanie sobie panienki Smile Przy kolejnych podejściach byłem milion razy spokojniejszy i miałem o wiele lepsze reakcje. Popełniałem jednak jeszcze dużo błędów o których byłem od razu informowany przez Solida. Brakowało mi zdecydowania i jeszcze trochę wyczucia.

Wkurzało mnie tylko to ze Solid miał cały czas świetne reakcje od panienek do których ja pewnie bal bym się podejść Wink Wieczór zdecydowanie na plus!

Po tym wieczorze czułem sił genialnie !

Dzien drugi i spotkanie z Adeptem. Od razu podejście do laski z opinia, reakcja bardzo dobra, dużo śmiechu. Przy tym podejściu praktycznie zero zdenerwowania.


Kiedyś nawet nie śniłem o czymś takim Smile

 

Kiedy myślałem, ze w końcu spokojnie siądziemy na kawie Adept pokazał mi bardzo ładna dziewczynę i kazał podejść z directem. Przyznaje ze troszeczkę się zdenerwowałem ale zrobiłem co mi kazał. Miałem pecha bo panienka okazała się mężatką, ale z drugiej strony nie powiedziała tego z nastawieniem "wy****dalaj". Może gdybym miał większe doświadczenie to bym wiedział jak to rozegrać Smile Później kolejna część teorii najpierw z Adeptem a potem z Solidem.


Po odrobieniu pracy domowej spotkanie klasycznie o 23 przed klubem razem z AdeptemSolidem. To co Solid zaczął robić z jedna panienka przy wejściu do klubu to po prostu była magia.

 

Wprawiło mnie to zdecydowani w świetny nastrój Smile Później 3 podejścia na rozgrzewkę ( tym razem sam miałem sobie wybrać grupy). W późniejszych podejściach miałem praktycznie same pozytywne reakcje, dużo IOI od panienek ale oczywiście co ? Brak mojego zdecydowania... Po tym jak odwiedziłem już z 7 setów poszedłem po informacje zwrotne do Adepta i Solida.

 

Adept był z jakąś śliczna kobieta wiec czułem się trochę nieswojo mówiąc o tym co czułem i co robiłem Smile . Złożyłem zażalenie do Solida ze najładniejsze panienki tak dobrze na mnie tak dobrze nie reagują. Kiedy myślałem ze dostane chwile przerwy pokazał mi grupę 2 dziewczyn w tym jedna to w moim mniemaniu hb8 a druga hb9,5 Surprised myślałem ze oszalał ale poszedłem z wysoka energia, po openerze pojechałem rutyna, zaczepiłem się w secie.

Reakcja była średnia ale pomyślałem sobie a ch*j z tego i dalej z nimi gadałem. Niestety okazałem się ślepy. Potem wróciłem do Solida z wnioskiem ze tak jak myślałem reakcja była nie najlepsza.


Dostałem konkretny op****ol ponieważ przegapiłem to ze panienka (hb9,5) bawiła się włosami, podciągała spódniczkę a co najlepsze przytuliła mnie Smile potem otworzyłem jeszcze z 8 setów w tym jeden to panienka z chłopakiem (później co chwile mnie zaczepiała i dotykała Smile ).

 

Wszędzie miałem pozytywne reakcje a w moim ostatnim podejściu miałem bardzo dużo IOI i panienka na koniec spotkania bez problemu dala mi numer, przedstawiła się i oczywiście dala buziaka Smile Przy wyjściu Solid bajerował jeszcze taka śliczną blondyneczkę, która patrzyła na niego jak na jakiś Cud ! Ona chyba nie wiedziała jak okrutny on potrafi być (kazał mi otworzyć ze 20 setów tego wieczoru Smile )!

Dzień trzeci to kolejna dawka teorii i trening gry dziennej z Adeptem. Reakcje miałem dobre, ale później paprałem sprawę bo miałem za niska energie (brak snu, niedożywienie Smile ). Tak czy siak w trakcie Adept przekazał mi bardzo dużo cennych informacji. Później wspaniale spotkanie z Adventurerem który w bardzo prosty sposób przedstawił mi różne zagadnienia z MM, a także swoje doświadczenia. Następnie spotkanie z Nadią, która okazała się cudowna kobieta. Pomogła mi spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy i zrozumieć wiele rzeczy. Później nadszedł czas na przygotowanie się do klubu ale niestety nacięto mnie na kasie w hotelu i musiałem się wcześniej zbierać do Krakowa. Chłopaki obiecali ze to kiedyś nadrobimy ! Smile

Jeszcze raz wam wszystkim ogromnie dziękuje za Wszystko i do zobaczenia! Smile
ps. Czy warto iść na szkolenie ? W 200% polecam !!! Smile

Fidziantsw

fidziantsw@interia.pl

 



Też chcesz przeżyć takie przygody i zdobyć nowe umiejętności, które pozwolą Ci uwieść praktycznie każdą kobietę? Szkolenie „uwodzenie I stopnia” w 3 dni (i 2 noce) zmieni Cię w takiego faceta, nawet, jeśli do tej pory bałeś się nawet spojrzeć na naprawdę piękne kobiety. Zobacz, czego się nauczysz >>

Strona glowna | O nas | Media | Szkolenia | Produkty | Forum | Linki | Kontakt | FAQ | Regulamin

Wszelkie Prawa Zastrzezone
(C) 2010 WarsawLair